Pierwsze spotkanie z Home NAS czyli budżetowa Stora od Netgear

Czas na porządki

Notoryczny problem “braku miejsca” ściga mnie od dłuższego czasu, biblioteka zdjęć w RAW puchnie, gromadzą się rozmaite dokumenty, wreszcie dobrze jednak wykonywać sensownie kopie zapasowe. Odpowiedzią na te kwestie jest oczywiście NAS których na rynku jest całe zatrzęsienie, pytanie czy da się zakupić relatywnie tani i dobry? Cóż czas pokaże czy taki kompromis ma sens!

Rozterki zakupowe

Z zakupem nosiłem się od naprawdę długiego czasu, rozważałem za i przeciw czytałem recenzje i nawet zastanawiałem się czy jednak nie zainwestować w mocniejsze rozwiązania jak choćby Ready NAS Duo. Wybór podał jednak na Storę z prostej przyczyny, na papierze znakomity stosunek jakości do ceny. Oczywiście naczytałem się masę marnych opinii i nie będę ukrywał że bardzo ważną dla mnie kwestią była łatwa “modowalność” urządzenia, tu absolutnie się nie zawiodłem i postaram się poświęcić temu aspektowi parę słów.

Pierwsze wrażenie

Urządzenie jest bardzo zgrabne i w istocie niewielkie, generalnie niewiele większe od starego maka mini, jednak oczywiście wyższe. Specyfikacja w dużym skrócie wygląda nieźle jak na relatywnie mały koszt urządzenia: 1Ghz,128MB RAM i 256MB Nand i dwa sloty na dyski. Oczywiście to ostatnie daje możliwość zestawienia upragnionego RAID1 co teoretycznie powinno gwarantować spokojny sen.

Rzut oka na oprogramowanie

Cóż, zgodnie z materiałami w źródłach nie powala złożnością na szczęście można łatwo przeskoczyć ograniczenia odblokowując dostęp do normalnego ssh i w sposób trywialny uzyskując pełne konto root’a. Urządzenie bazuje na oprogramowaniu HipServ firmy Axentra które na swój sposób jest całkiem udane i skoro opiera się na Linuxie praktycznie wszystko da uzyskać dosyć małym nakładem pracy.

Pierwsze kroki

Nas’a tego zamierzam potestować narazie na małym dysku, skupiając się na tym co można wycisnąć konta root, czyli pozbyć się choćby zbędnych usług, dograć przydatne dodatkowe oprogramowanie i jednak zanim wrzucę na niego ważniejsze dane zwyczajnie się nim pobawić, próbując sprawdzić czy jest na tyle stabilny aby zaufać mu w w przechowywaniu czegoś więcej niż tylko kopii zapasowych, mam tu na myśli straming via dlna i utrzymywanie galerii fotografii itd.

Ekserymenty czas zacząć 🙂

This entry was posted in Technologia. Bookmark the permalink.